Wyniki ankiety dotyczącej pracy i pobytu migrantów w Polsce

Na podstawie analizy danych wynikających z ankiety dotyczącej pracy i pobytu cudzoziemców przebywających w Polsce wyróżniono następujące wnioski:

  • 89% ankietowanych podjęło pracę w Polsce, zaś 11% zamierza to zrobić w najbliższym czasie.
  • 84% pracuje na podstawie umów o pracę bądź innych umów cywilnoprawnych, natomiast 16% ankietowanych przyznaje, że pracuje na czarno.
  • 73% ankietowanych deklaruje chęć kontynuacji pracy w Polsce, zaś 27% nie wyraża takiego zamiaru, z czego 9% chce powrócić do swojego kraju, a 18% chciałoby znaleźć pracę w innych krajach Europy.
  • Liberalizacja przypisów dotyczących rynku pracy w Niemczech wywołuje zainteresowanie wśród ankietowanych cudzoziemców, gdyż 16% respondentów zadeklarowała jednoznaczną chęć poszukiwania pracy w tym państwie, 32% nie ma jeszcze na ten temat zdania, zaś 52% nie zadeklarowała chęci pracy w Niemczech.

Odnosząc się do procesu otrzymania pracy w Polsce:

  • 39% ankietowanych ma jednoznacznie dobre opinie, 14% deklaruje, iż ponosiła koszty związane z procesem rekrutacji, pozostali 47% deklaruje, iż procedury związane z rekrutacją są zbyt długotrwale i skomplikowane.
  • Procedury legalizacji pobytu (kartę pobytu) przez 74% respondentów oceniane jako zbyt skomplikowane i długotrwałe, 19% jako poprawne i dobre, 7% narzekało ,iż związane to było ze zbyt wysokimi kosztami.
  • Odnośnie planów pozostania na dłużej w Polsce, wśród najważniejszych elementów motywujących do pozostania są wyższe niż obecnie wynagrodzenie – 54%, uproszczenia procedur legalizacji pracy i pobytu – 29%, uznawalność wykształcenia 12% oraz zwiększenia programów integracji oraz bezpłatnej nauki języka polskiego – 5%.

Ankieta obejmowała również kwestie związane z przejawami dyskryminacji, aktami wrogości i syndromu wykluczenia. 73% ankietowanych nie zgłaszało takich doświadczeń, 27% deklarowało, iż zetknęło się z mową nienawiści 9%, zaczepkami chuligańskimi 4%, agresją fizyczną 0.5%, wykluczeniem społecznym 13.5%.

Badanie zostało przeprowadzone przez Polsko-Ukraińską Izbę Gospodarczą we współpracy z Agencją pracy tymczasowej Foreign Personnel Service.

Centrum Wielokulturowe – warszawskie centrum DIALOGU

Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza od tego roku została partnerem w ramach projektu „Centrum Wielokulturowe – warszawskie centrum DIALOGU”, wspieranego przez władze miasta stołecznego Warszawy. Realizacja projektu odbyła się w ścisłej współpracy pomiędzy naszą Izbą a Stowarzyszeniem Na Rzecz Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego „PRO HUMANUM”, Fundacją dla Somalii i Fundacją ARMENIAN FOUNDATION.

Podejmowane w partnerstwie kompleksowe działania składają się w bardzo bogaty program wydarzeń na 2020 r. W ramach projektu Polsko-Ukraińska Izba prowadzi ścieżkę doradztwa zawodowego dla cudzoziemców, obejmującą kwestie zatrudnienia obcokrajowców, redagowania CV i kompletowania dokumentacji niezbędnej dla podjęcia pracy i legalizacji pobytu. Ponadto będziemy wspierać i współtworzyć wiele ciekawych wydarzeń poświęconych szerokiemu spektrum problematyki integracyjnej i różnorodności kulturowej. Oprócz wyżej wymienionych partnerów projektu działalność Centrum opierać się będzie również na współpracy z 12 partnerami sieciującymi, co pozwoli dotrzeć i skupić wokół Centrum wiele idei i znacznie wzmocnić ofertę działań własnych skierowanych do różnych grup i środowisk. Istotnym aspektem jest również aktywizacja działalności edukacyjnej z zakresu antydyskryminacji, a także organizacji debat, seminariów i paneli dyskusyjnych na ten istotny temat. Poprzez współpracę ze szkołami Centrum aktywne będzie również w propagowaniu idei społeczeństwa otwartego wśród warszawskiej młodzieży.

Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza w imieniu własnym i partnerów zaprasza do zapoznania się z programem działań  i do uczestnictwa w zaplanowanych na 2020 r. wielokulturowych inicjatywach i wydarzeniach na stronie www Cetrum.

III Kongres Praw Obywatelskich

III Kongres Praw Obywatelskich

Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza wzięła udział w III Kongresie Praw Obywatelskich organizowanym przez Rzecznika Praw Obywatelskich RP, który odbył się 13-14 grudnia br w Warszawie i jak co roku stanowił miejsce szerokiego dialogu społecznego na temat praw obywatelskich, sytuacji społecznej i ekonomicznej naszego kraju, prognoz i perspektyw dot. dalszego rozwoju demokracji w Polsce.

Wkładem PUIG była aktywna partycypacja w sesji dyskusyjnej pt. „ Zatrudnienie obywateli państw trzecich na polskim rynku pracy, ze szczególnym uwzględnieniem obywateli Ukrainy – wyzwania i szanse”. Prelegenci wraz z moderatorem panelu Myrosławą Keryk, Prezes Fundacji „Nasz Wybór” przeanalizowali obowiązujące regulacje prawne dot. dostępu do polskiego rynku pracy przez pracowników z zagranicy oraz ich rosnący udział w realizacji bieżących potrzeb i wyzwań gospodarczych, a także ich udział w ZUS, do którego odprowadzają składki związane z wykonywaną przez nich prace w Polsce. Rozmawiano także o ewentualnych scenariuszach po wprowadzeniu przez Niemcy liberalizacji przepisów ułatwiających cudzoziemcom z państw trzecich wykonywanie pracy u naszego zachodniego sąsiada. W panelu uczestniczyli dr Izabela Florczak i dr Marcin Wujczyk z Wydziału Prawa i Administracji UŁ, Andrzej Drozd, Wiceprezes PUIG i dr Andrzej Szybkie, Dyrektor Departamentu Rent Zagranicznych w Centrali ZUS.

Historia odwagi, sumienności, uporu ze smakiem karmelowej kawy

Niedawno mieliśmy okazję rozmowy z Panem Olegiem Yarovym, jednym z warszawskich przedsiębiorców, który wspólnie ze swoją małżonką Inną stworzył i z sukcesem rozwinął biznes w Polsce. Oleg i Inna przyjechali do Warszawy 4 lata temu i rozpoczęli swój biznes z otwarcia kameralnej kawiarni „Dobro&Dobro” (najmniejszej w Polsce – oficjalnie wniesionej do polskiej księgi rekordów). Historia rodziny Yarovych stanowi wspaniałą ilustrację alternatywnych możliwości migracji zarobkowej i motywuje każdego zastanowić się, zaryzykować i zająć się ulubioną sprawą.

  • Panie Olegu, co spowodowało, że osiedlił się Pan w Polsce?

W takich przypadkach zazwyczaj mówimy, że to nie my wybraliśmy Polskę, a Polska wybrała nas. Tak się po prostu złożyło. My nigdy nie planowaliśmy gdzieś jechać. Mieszkaliśmy, pracowaliśmy i budowaliśmy swoje życie w Kijowie. Potem przyszła do głowy idea by wyrobić małżonce Kartę Polaka, tak aby było prościej otrzymać wizę i podróżować po Polsce. Aby otrzymać Kartę Polaka należy m.in. znać język polski. Moja żona zapisała się na kursy języka, a ja razem z nią, żeby było weselej. Uczęszczaliśmy przez miesiąc na kursy i podszlifowaliśmy język polski na tyle, na ile można nauczyć języka przez miesiąc. Następnie mojej małżonce zaproponowano pracę w Warszawie, ponadto mieszkała tam jej siostra i mój przyjaciel ze szkoły. W którymś momencie, spontanicznie przyszło nam na myśl, że warto było by otworzyć w Warszawie coś swojego. Podliczyliśmy koszty i wyszło nam, że przez pewien czas możemy przeżyć za pensję mojej żony, jednocześnie próbując zrealizować swoje marzenie – otworzyć kawiarnie. Wybraliśmy ten wariant, bo m.in. kawiarnia wiązała się z niewysokim poziomem początkowej inwestycji i miała szanse szybko przynieść zysk. W przeciągu kilku miesięcy przygotowywaliśmy się do przeprowadzki.

  • Jak ciężko z prawnego punktu widzenia było zbudowanie swojego biznesu

Przede wszystkim, jako posiadaczom Karty Polaka, było nam nieco lżej, ponieważ mogliśmy podjąć jednoosobową działalność gospodarczą (analogiczna ukraińska FOP). Sama rejestracja przedsiębiorstwa zajęła 3 dni. Niestety większość Ukraińców nie ma takiej możliwości, ponieważ mogą otworzyć tylko spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, chyba że mają polskich partnerów, mogących zarejestrować przedsiębiorstwo na siebie. Całą niezbędną informację na temat otworzenia biznesu w Polsce można znaleźć w Internecie.

  • Czy w związku z tym, głównym problemem była nieznajomość języka?

Prawdę powiedziawszy, problem z językiem był tylko jednym z wielu. Przyjechaliśmy do kraju, którego początkowo w ogóle nie znaliśmy, ani języka, ani kultury, ani prawnych regulacji. Ja mam wykształcenie księgowe i prawne oraz przez jakiś czas pracowałem w Ukrainie jako księgowy, jak również prywatny przedsiębiorca. Dzięki temu, co nieco, orientowałem się w tematach prowadzenia działalności w Polsce.

  • Jakimi środkami Pana zdaniem powinien dysponować potencjalny przedsiębiorca?

Rejestracja działalności gospodarczej w Polsce jest bezpłatna, natomiast koszty związane z otwarciem kawiarni mogą być różne, od 30 do 180 tyś. złotych. Posiadaliśmy swoje środki i stanowiły one dla nas początkowy kapitał. Oczywiście staraliśmy się ciąć koszty i wiele prac wykonywaliśmy sami, na przykład remont i wystrój pomieszczenia. Czasami zwracaliśmy się o pomoc do naszych przyjaciół.

  • Proszę nazwać 3 najtrudniejsze problemy, z jakimi zetknął się Pan na początku prowadzenia biznesu.

W gastronomii niezwykle ważne jest, aby znaleźć odpowiedni obiekt. Obecnie podpisaliśmy dziewięć umów franczyzowych. Znaleźć odpowiedni lokum nie jest łatwą sprawą. Po drugie, ważnym jest wykwalifikowany personel. I trzecia kwestia, własny czas i środki poświęcone przedsiębiorstwu. Większość osób rozpoczynających swój biznes nie zdaje sobie sprawę na ile trudny jest ten proces. Gdy rozmawiamy z kandydatami na franczyzę, przede wszystkim uświadamiamy im konieczność poświęcenia swego czasu i energii. Praca zajmuje niemal całe twoje życie, a niejednokrotnie brakuje czasu nawet na sen.

  • Czy ogólnie rzecz biorąc trudno jest rozwijać rodzinny biznes? Czy ewentualne rodzinne problemy stanowią przeszkodę?

Na szczęście nie ma między nami konfliktów ani w życiu rodzinnym, ani w pracy. Jesteśmy razem już 13 lat. Przez ten czas zdołaliśmy przejść przez wszystkie problemy. Obecnie żona jest moim głównym partnerem.

  • Z jakiego powodu zdecydował się Pan akurat na kawiarnię? Czy dla Pana jest to hobby czy biznes?

W danej chwili nie zajmuje się niczym innym i kawiarnia stała się jedynym źródłem dochodu. Tak naprawdę to jednocześnie i biznes i hobby.

  • Jakie ma Pan plany na przyszłość i czy planuje Pan rozszerzenie swojego biznesu na Ukrainę?

Posiadamy już wypróbowany model biznesowy i nawet system franczyzowy. Uchylę rąbek tajemnicy, iż w przyszłym roku planujemy otworzyć kawiarnie w Ukrainie. Mam dużo zapytań i wielu ludzi interesuje się naszym pomysłem. Myśleliśmy o tym już dawno, jeszcze w 2016 r., ale koncentrowaliśmy wówczas na zwiększeniu liczby klientów, a nie stworzeniu franczyzy. Aktualnie posiadamy dwie własne kawiarnie i trzynaście umów franczyzowych, z których cztery już pracują, a dziewięć znajduje na etapie przygotowań. Jedną kawiarnie w Lublinie zamknęliśmy z powodu kłopotów z realizacją umowy franczyzowej. Obecnie przekazujemy franczyzę wyłącznie Ukraińcom, personel również w większości to obywatele Ukrainy. Co tyczy się klientów to np. w Warszawie 70% to Polacy, we Wrocławiu zaś 70% to Ukraińcy. W najbliższym czasie zamierzamy zwiększyć ilość kawiarni do dwudziestu, a potem wyjść na rynek ukraiński oraz planujemy też zbadanie rynku amerykańskiego. Dlatego też mamy wielkie plany na przyszłość.

  • Jakie rady mógłby Pan udzielić ludziom, którzy przyjechali do Polski i planują otworzyć swój biznes?

Przede wszystkim, trzeba zastanowić się, czy naprawdę chcemy zajmować się własnym biznesem, gdyż nie wszyscy mogą i powinni to robić. Trzeba być do tego gotowym, wielu ludziom odpowiada taki styl pracy i czują się znacznie bardziej komfortowo, prowadząc własny interes, a nie pracując u kogoś. Jeśli rzeczywiście ktoś jest zdecydowany to nie należy poddawać się niezależnie od okoliczności. Nikt nie wie, co czeka go za rogiem. Dziś bilans może być ujemny, ale w dniu następnym sytuacja ulega poprawie: przyjedzie autobus pełen turystów i za jeden dzień można zarobić tyle pieniędzy co w miesiąc. Własny biznes wymaga stu procent twojego czasu i uwagi.

Spotkanie informacyjno-analityczne „Rewolucja czy kontynuacja? Pół roku prezydentury Zełeńskiego”

Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza wzięła udział w zorganizowanym przez Ośrodek Studiów Wschodnich spotkaniu informacyjno-analitycznym pod tytułem „Rewolucja czy kontynuacja? Pół roku prezydentury Zełeńskiego”. Spotkanie poświęcone było omówieniu sytuacji na Ukrainie po wyborach prezydenckich, perspektywom dalszego społeczno-politycznego rozwoju oraz różnicom w prowadzeniu polityki wewnętrznej i zagranicznej nowej ekipy wywodzącej się z partii „Sługa narodu”. Omówiono również spotkanie w formacie Normandzkiej Czwórki (przewódcy Francji, Niemczech, Rosji i Ukrainy), który miał miejsce w przeddzień.

Ze strony ukraińskiej gośćmi specjalnymi byli Kristina Berdynskykh – czołowa publicystka politycznego tygodnika „NW” (Kijów) oraz Jurij Romanenko – główny redaktor portalu Hvylya.net, Ukraiński Instytut Przyszłości. PUIG tradycyjnie aktywnie uczestniczy we wszelkich debatach, ekonomicznych, społecznych i politycznych dotyczących Ukrainy, organizowanych przez różnorodne gremia, think-tanków i ośrodków akademickich kształtujących wizerunek Ukrainy w Polsce.

Rośnie liczba studentów zagranicznych na polskich uczelniach

Mimo ogólnego spadku liczby studentów w Polsce, stale wzrasta ilość studentów zagranicznych na uczelniach prywatnych, przede wszystkim z Ukrainy.

Z raportu GUS – „Szkoły wyższe i ich finanse w 2018 r.”, wynika, że w 2016 r. w Polsce studiowało 1 mln 34 tyś. osób, w 2017 r. – 969 tyś., a w 2018 r. – 901 tyś. Jednocześnie w sektorze szkól niepublicznych utrzymuje się wzrost dodatni przy jednoczesnym spadku liczby samych uczelni. W ciągu ostatnich 10 lat liczby placówek spadła niemal o 1/3, zaś te które pozostały na rynku edukacyjnym wzmocniły swoje pozycje i wzbogaciły ofertę nauczania.

Najliczniejsza grupa narodowa na naszych uczelniach (poza Polską) pochodzi z Ukrainy, to ponad 40 tyś. studentów. Na drugim miejscu są Białorusini, potem kolejno Hindusi, Hiszpanie i Turcy. Należy podkreślić, iż polskie uczelnie prywatne znacznie zwiększyły liczbę kierunków z językiem wykładowym angielskim oraz wzbogaciły ofertę edukacyjną, tak aby w maksymalny sposób odpowiadała ona oczekiwaniom i aspiracjom zagranicznych studentów. Można śmiało powiedzieć, iż obcokrajowcy w znacznym stopniu przyczynili się do wzmocnienia sektora placówek prywatnych, zarówno w kontekście finansowym, jak i demograficznym. Z satysfakcją można odnotować fakt, iż priorytet internacjonalizacji edukacji w Polsce jest z powodzeniem realizowany, zaś Polska jako kraj ugruntowuje swoja pozycję w rankingu edukacyjnej atrakcyjności dla młodzieży z innych krajów. Obok bogatej oferty kierunków i specjalizacji uczelnie dają możliwość skorzystania z akademików i wspomagają studentów i absolwentów w odnalezieniu się na ścieżce dalszej kariery zawodowej. Szczególne miejsce zajmuje w Warszawie Akademia Leona Koźmińskiego, Uczelnia Łazarskiego, Uniwersytet Vistula, SWPS i inne. Wiele z tych uczelni posiada własną wykwalifikowaną kadrę oraz inwestuje w pracę badawcze i innowacyjne. Zagraniczni studenci niewątpliwie tworzą potencjał intelektualny dla rynku pracy w Polsce oraz krajach ich pochodzenia.

Prognozy rozwoju rynku pracy w Polsce po 2020 r.

Jednym z podstawowych pytań dotyczących rozwoju na polskim rynku pracy pozostają konsekwencje uchwalenie nowego prawodawstwa w Niemczech, ułatwiającego podjęcie pracy przez obywateli państw trzecich za zachodnia granicą. Przypominamy, że otwarcie to dotyczy jedynie pracowników z odpowiednimi kwalifikacjami, dokumentujących znajomość języka niemieckiego oraz posiadających wystarczającą ilość środków finansowych, pozwalających na utrzymanie się do czasu podjęcia pracy. Kandydat na pracownika powinien legitymować się wykształceniem wyższym lub zawodowym, a uzyskanie odpowiedniej wizy warunkowane będzie przedstawieniem umowy o pracę. Preferencje będą posiadacz pracownicy IT i innych wysokokwalifikowanych zawodów. Powyższe uwarunkowania nie spowodują masowego odpływu pracowników z Polski, aczkolwiek w perspektywie czasowej będą mieć wpływ na cyrkulacje siły roboczej.

Obserwujemy również stopniowy wzrost płac, oferowanych pracownikom ze Wschodu w Polsce. Niemniej jednak średnia wynagrodzeń w Niemczech pozostaje znacznie wyższa, zaś stawki oferowane w dużych miastach Ukrainy stają się porównywalne do poziomu zarobków w Rzeczypospolitej. Jednym z najważniejszych aktualnych wyzwań jest przeciwdziałanie szarej strefy oraz propagowanie zasad etycznej rekrutacji, korzystnych zarówno dla pracodawcy jak i pracownika.

PRACUJ LEGALNIE – bezpłatne szkolenie dla cudzoziemców

Bezpłatne szkolenie dla cudzoziemców, poświęcone prawnym i psychologicznym aspektom pobytu i wykonywania pracy w Polsce, a także korzyściom z pracy legalnej i ryzyku, jakie niesie ze sobą praca nielegalna. Szkolenie w formie mieszanej: kursu on-line i pracy w grupie.Szkolenie w języku polskim i rosyjskim. REJESTRACJA KONIECZNA do 25.11.2019 r.: https://bit.ly/32wjrVo

Pobierz program
Pobierz informator

Program:
09:00 – 09:15 Rejestracja, podpisanie deklaracji uczestnictwa
09:15 – 11:00 Szkolenie on-line „Pracuj legalnie! Kurs dla cudzoziemców”
11:00 – 12:30 Legalny pobyt i praca w Polsce – szkolenie praktyczne
12:30 – 13:00 Obiad
13:00 – 17:00 Czy warto pracować legalnie? – szkolenie praktyczne

Spotkanie informacyjne dotyczące standardów etycznej rekrutacji IRIS

W czwartek 7 listopada br. w siedzibie Krajowej Izby Gospodarczej w Warszawie odbyło się spotkanie informacyjne dotyczące międzynarodowych standardów etycznej rekrutacji IRIS, organizowane w ramach kampanii społecznej „Partnerstwo i Zatrudnienie”. Organizatorem konferencji była Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza wraz z Międzynarodową Organizacją ds. Migracji, Agendą ONZ ds. Migracji, przy wsparciu partnera strategicznego kampanii – agencji pracy tymczasowej Foreign Personnel Service.

Podczas spotkania został szczegółowo przedstawiony stan obecnej migracji zarobkowej w Polsce, w tym główne jej kierunki, tendencje, szanse i zagrożenia. Podkreślono utrzymującą wzrostową tendencję wydawania zezwoleń na pracę dla pracowników z zagranicy, która w 2019 r. przekroczyła liczbę ponad pół miliona egzemplarzy, co jednak wciąż jest niewystarczająco dla potrzeb polskiej gospodarki i rodzimych przedsiębiorstw. W ciągu dyskusji przeanalizowano także cały przebieg rekrutacji zagranicznych obywateli w Polsce, zdiagnozowano kluczowe patologie w tym procesie oraz napięcia na linii pracodawca-pracownik-państwo. Wyróżniono cały szereg złych praktyk stosowanych przez agencje rekrutacyjne, w tym m.in. oszustwa i pobranie pieniędzy za swoje usługi, niski poziom komunikacji z pracownikiem oraz brak udzielenia należytej informacji o życiu i prawach w państwie przyszłego pobytu. Dodatkowo zwrócono uwagę na występujące ponaglenia ze strony urzędników państwowych podczas rozpatrywania skarg i wniosków pracowników z zagranicy. Sposobem rozwiązania wyżej zasygnalizowanych problemów jest wdrożenie standardów etycznej rekrutacji IRIS, których podstawą jest zapewnienie odpowiedniej komunikacji, opieki oraz warunków przejazdu i pobytu dla pracowników, a także przełożenie wszelkich opłat na stronę rekrutującą.

W trakcie wymiany poglądów, Prezes Zarządu Greygoose Outsourcing i Foreign Personnel Service Paweł Kułaga podzielił się własnym doświadczeniem na tym polu, ukazał na słabe stronę niewłaściwych praktyk rekrutacji oraz na przykładzie własnej firmy zaprezentował możliwości, zalety i wyzwania wynikające ze stosowania zasad IRIS. Paweł Kułaga zwrócił uwagę, że choć główną grupę migrantów zarobkowych w Polsce wciąż stanowią obywateli Ukrainy i Białorusi, lecz zauważalnym jest wzrost zainteresowania Polską ze strony obywateli państw Południowo-Wschodniej Azji, w tym z Wietnamu, Filipin i Bangladeszu. W tych krajach praktyki rekrutacji silnie się różnią od stosowanych w Polsce, co wymaga jeszcze większych nakładów i wysiłków ze strony agencji pracy. Zasady IRIS pozwalają jednak obniżyć koszt takiej rekrutacji dla wszystkich stron w niej uczestniczących.

Paweł Kułaga podkreślił, że mimo jawnych korzyści, takich jak zadowolenie pracowników i transparentność firmy, uczciwa rekrutacja uczyniła ofertę jego agencji bardziej konkurencyjną i pozwoliła współpracować z największymi klientami w branży.

 

Zmiany w przepisach dotyczących zatrudnienia lekarzy i personelu medycznego z zagranicy

Od 1 stycznia 2020 r. mają wejść w życie nowe przepisy dotyczące ułatwień w procesie zatrudnienia obcokrajowców na stanowiska w polskiej służbie zdrowia. W placówkach zdrowia brakuje personelu lekarskiego, co utrudnia funkcjonowanie przychodni i szpitali oraz obniża jakość usług i wydłuża kolejki pacjentów. Związane jest to z odpływem absolwentów studiów medycznych i lekarzy do pracy w innych krajach Unii Europejskiej. Mając powyższe na uwadze i w celu skrócenia czasu oczekiwania w kolejce planuje się szybszą ścieżkę zatrudnienia lekarzy z Ukrainy, Białorusi i innych krajów.

Aktualnie lekarze z zagranicy nostryfikują swoje dyplomy, zdając specjalne egzaminy i odbywając lekarską praktykę. Nowe przepisy pozwalałyby na zdanie egzaminów w placówce, która wyraziłaby zapotrzebowania i gotowość zatrudnienia cudzoziemca. Odpowiedzialna za wydanie pozwoleń byłaby właściwa okręgowa rada lekarska. Jako warunek pozostawałaby znajomość języka polskiego w mowie i piśmie. Umożliwiłoby to zatrudnienie cudzoziemców w okresie nie dłuższym niż 5 lat w jednym miejscu pracy. Kwalifikacja lekarza potwierdzałaby jego praca dla konkretnej placówki medycznej.

Ukraińcy wspierają PKB i rynek pracy

Ukraińcy wspierają PKB i rynek pracy

Na portalu jednego z partnerów naszej kampanii pojawił się artykuł o korzystnym wpływie pracowników z zagranicy na gospodarkę oraz o ile byłby większym, gdyby nie długie procedury biurokratyczne. Okazuje się bowiem, że aż 11% wzrostu polskiej gospodarki w ostatnich pięciu latach jest zasługą imigrantów, w tym głównie Ukraińców, którzy przyjeżdżją do Polski za pracą.

Artykuł powstał również na podstawie opracowań i danych Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, w imieniu której szeroko wypowiadał się Andrzej Drozd, wiceprezes PUIG. Zwrócił on uwagę, że pomimo zauważalnych wysiłków administracji (zwiększania liczby pracowników zajmujących się obsługą cudzoziemców w urzędach), w zdecydowanej większości UW nadal pozostaje nierozwiązany problem długotrwałego oczekiwania na wydanie zezwolenia na pracę oraz pobyt. To spora bariera dla pracodawców i pracowników, aby nie zwiększać szarej strefy.

Polecamy cały artykuł na stronie Rzeczpospolitej

Coraz więcej Ukraińców pracuje na kierowniczych stanowiskach

Wciąż utrzymuje się wzrostowa tendencja liczby wydawanych zezwoleń na pracę udzielonych Ukraińcom w Polsce, która w pierwszym półroczu 2018 r. wynosi ok. 110 tyś, a w analogicznym okresie 2019 ponad 162 tyś. (dane pozyskane z serwisu Bankier.pl). Wiele sektorów rynku, a zwłaszcza takie neuralgiczne jak budownictwo i usługi, dzięki kadrze pracowników ze Wschodu zapewnia sobie ciągłość pracy oraz realizację podjętych zobowiązań i kontraktów. Obywatele Ukrainy nadal zajmują głównie stanowiska niższego szczebla, niewymagające wysokiego wykwalifikowania, ale warto podkreślić obserwowaną w ostatnim czasie wzrostową tendencję zatrudniania Ukraińców na wyższych stanowiskach (przedstawicieli władz publicznych, kadra zarządzająca – kierownicza i menedżerska oraz sektor IT). Procentowo jest to wzrost o ok. 50% w stosunku do roku poprzedniego. Rośnie również zatrudnienie cudzoziemców w sferze zawodów medycznych, edukacyjnych i artystycznych. Tendencja ta wskazuje na dywersyfikację zawodową, a także na określony awans pracowników z zagranicy w określonych grupach zawodowych.

Wśród osób deklarujących chęć wyjazdu z Polski i podjęcia pracy w innych krajach docelowym kierunkiem pracy są Niemcy, Czechy, Kanada i Norwegia. Według badań przeprowadzonych przez NBP, wyjazd do innego kraju deklarowało 10-12 % przebywający w Polsce migrantów objętych badaniem.

Wzrostowa tendencja wydawania pozwoleń na pobyt w UE obywatelom państw trzecich

Jak wynika z badań Eurostatu, na które powołuje się portal Bankier.pl, Polska pozostaje unijnym liderem w przyznawania legalnego prawa pobytu obywatelom państw trzecich, w tym przede wszystkim obywatelom Ukrainy. Z danych wynika, że w ubiegłym roku państwa członkowskie UE udzieliły łącznie 3,2 mln pierwszych pozwoleń na pobyt obywatelom państw spoza UE. Jest to wynik o 0,4 % wyższy niż w roku ubiegłym. Polska w tym czasie wydała 635 tyś. pozwoleń na pobyt w naszym kraju, co stanowi 1/5 wszystkich pozwoleń wydanych przez kraje Unijne. Na kolejnych miejscach znalazły się Niemcy (544 tyś.), Wielka Brytania (451 tyś.), Francja (265 tyś.) i Hiszpania (260 tyś.). Polska jest przede wszystkim liderem w kategorii pozwoleń przyznawanych w związku z chęcią podjęcia pracy, ponad 328 tyś. Z kolei, Wielka Brytania wydała najwięcej pozwoleń ze względów edukacyjnych – 190 tyś, natomiast Niemcy z powodów związanych z uchodźctwem – 219 tyś, z czego większość dotyczyła statusu uchodźcy, ochrony uzupełniającej oraz ochrony ze względów humanitarnych. W 2018 r. największymi beneficjentami w zakresie liczby zezwoleń w UE byli obywateli Ukrainy (527 tyś., z czego 78% w Polsce), Chin (206 tyś., z czego ponad połowa w Wielkiej Brytanii), Indii (197 tyś, z czego 36% w Wielkiej Brytanii), Syrii (174 tyś, z czego 71% w Niemczech) i tak dalej. Spodziewane jest utrzymania dodatniego tempa wzrostu wydawania zezwoleń, z powodu na sytuację demograficzną w Europie, potrzeb lokalnych rynków pracy oraz wciąż nieuregulowanych konfliktów na Bliskim Wschodzie, które skutkować mogą kolejnymi falami migracyjnymi w kierunku Europy.

Spotkanie analityczne dotyczące delegowania pracowników z państw trzecich

W dniu 10 października 2019 r. Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza wzięła udział w spotkaniu w ramach projektu Con3Post poświęconemu delegowaniu obywateli państw trzecich, zwłaszcza w sektorze budowlanym i opieki społecznej. Drugim filarem merytorycznym spotkania była perspektywa Ukrainy jako kraju pochodzenia delegowanych pracowników cudzoziemskich. Organizatorem wydarzenia był Ośrodek Badań nad Migracjami UW przy współpracy z PUIG, European Centre for Social Welfare Policy and Research, Università Ca’ Foscari Venezia i innych ośrodków badawczych. W spotkaniu wzięli też udział przedstawiciele Stowarzyszenia Inicjatyw Prawnych oraz fundacji „Nasz wybór”.

Coraz więcej migrantów zarobkowych z państw trzecich korzysta ze ścieżki delegowania przez firmy rekrutujące do wielu krajów Unii Europejskiej, m.in. Polski, Niemiec, Francji i in. Z uwagi na fakt, iż jest to zjawisko stosunkowo nowe i tylko częściowo osadzone w realiach prawno-cywilnych analiza stanu obecnego i perspektyw rozwoju delegowania pracowników staje się priorytetem dla środowiska naukowego, zajmującego tą ważną problematyką. Spotkanie było również okazją do zaprezentowania badań Pana Kamila Matuszczyka z Ośrodka Badań nad Migracjami UW, dotyczącego pracowników z Ukrainy i Polski w sektorze opieki domowej.

Należy podkreślić, iż PUIG w ramach kampanii „Partnerstwo i Zatrudnienie” rozwija stałą współpracę z Uniwersytetem Warszawskim i z inicjatywy obu stron będzie ona kontynuowana w procesie analitycznym i badawczym w przyszłości.

Nielegalne zatrudnienie patologią dla pracodawców i pracowników

Jak informuje serwis tu.swinoujscie.pl, funkcjonariusze Morskiego Oddziału Straży Granicznej z Kołobrzegu, Świnoujścia i Elbląga przeprowadzili cztery kontrole legalności zatrudnienia cudzoziemców. W efekcie stwierdzono, że w sprawdzanych podmiotach branży budowlanej, hotelarskiej i produkcyjnej nielegalnie zatrudnionych było 63 cudzoziemców z Ukrainy i Mołdawii.

Naruszenie przepisów stanowiła praca bez wymaganego zezwolenia, dodatkowo kontrolowani pracodawcy nie powiadomili właściwych instytucji o podjęciu lub niepodjęciu pracy przez cudzoziemców.

Pracodawcy odpowiedzą przed sądem za nielegalne zatrudnienie cudzoziemców wbrew obowiązującym przepisom oraz za brak powiadomień z ich strony właściwych urzędów. Natomiast nielegalnie pracujący cudzoziemcy z uwagi na brak ważnych wiz, przeterminowane pobyty oraz zatrudnienie na czarno otrzymali zakaz ponownego wjazdu od 6 do 12 miesięcy.

Zjawisko nielegalnej pracy uderza zarówno w polskich pracodawców jak i ich cudzoziemskich pracowników. Niezmiernie ważne jest zapobieganie tej patologii oraz propagowanie i wdrażanie zasad etycznej, bezpiecznej i korzystnej dla obu stron rekrutacja.

Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza w ramach kampanii społecznej Partnerstwo i Zatrudnienie niejednokrotnie podejmowała interwencję w tej drażliwej kwestii oraz stale współpracuje z instytucjami takimi jak IOM (Międzynarodowa Agencją w ds. Migracji), Urzędami pracy, Państwową Strażą Graniczną i wieloma samorządami.

Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza aktywnie działa również w ramach międzynarodowego programu zatrudnienia IRIS.

Polska stopniowo przestaje być atrakcyjna dla pracowników z Ukrainy: potrzeba podjęcia dodatkowych decyzji 

Ekspert: Przewodniczący Komitetu Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej ds. Migracji i Zatrudnienia P. Kułaga

 

– Czy sprawdzi się prognoza, że liczba pracowników z Ukrainy może zacząć spadać w roku 2020?

Takie prognozy pojawiają się od kilku lat. Na początku byłem sceptycznie nastawiony wobec nich. W roku 2017 odnotowano duży napływu cudzoziemców do Polski, rok 2018 okazał się nie gorszy. Natomiast obecnie uważam, że przyszły rok przyniesie zmianę w drugą stronę.

Poprawia się sytuacja w samej Ukrainie. Wzrost PKB, wynagrodzeń oraz konsumpcji wskazują, że Ukraina będzie się rozwijać gospodarczo. W dużych miastach realizowane są inwestycje, szczególnie budowlane. To wszystko będzie zwiększało zapotrzebowanie na pracowników w samej Ukrainie.

Już obecnie dostrzegamy, iż część pracowników rezygnuje z podjęcia pracy w Polsce, bo mogą liczyć na zatrudnienie w takich miastach jak: Lwów, Kijów, Odessa, gdzie otrzymają wynagrodzenie na poziomie 2000-2500 zł/netto, które jest adekwatne do wynagrodzenia, które średnio uzyskuje obywatel Ukrainy w naszym kraju. Dodatkowo, pracownik zostaje przy rodzinie, co jest ważne dla emigrantów zarobkowych.

Pewne zagrożenie dla polskiego rynku pracy będzie wynikało z liberalizacji przepisów regulujących dostęp cudzoziemców do niemieckiego rynku pracy.

 

– Na ile niebezpieczne dla polskiego rynku pracy są przepisy dotyczące liberalizacji zatrudnienia pracowników z państw trzecich, które obecnie implementują Niemcy?

Wydaje mi się, że dla polskiego rynku pracy konsekwencje będą istotne, ale nie krytyczne. Na razie Niemcy są na etapie wdrażania przepisów wykonawczych. Główne założenia jednak dowodzą, że nie będzie to szerokie otwarcie na pracowników z państw trzecich. Niewątpliwie, liberalizacja zachęci do przeniesienia się do Niemiec określonej liczby ukraińskich pracowników, ale należy pamiętać, że są pewne bariery, które będą hamowały odpływ siły roboczej z Polski.

Po pierwsze, będzie to bariera językowa. Nie da się szybko nauczyć języka niemieckiego, a badania wskazują, że większość Ukraińców nie posiada nawet podstawowej znajomości tego języka.

Po drugie, należy podkreślić, iż Niemcy stawiają przed pracownikami zagranicznymi szereg specyficznych wymagów, co sprawia, iż rynek ten będzie dla nich trudniejszy, bardziej usztywniony niż w Polsce.

Po trzecie, Niemcy nastawiają się na sprowadzanie fachowców nie tylko z Ukrainy, ale także (a może przede wszystkim) z krajów Bałkańskich. Państwa tego regionu obecnie prowadzą negocjacje dotyczące przystąpienia do UE, dlatego dla Niemców ten kierunek może być bardziej atrakcyjny.

 

– Kim można będzie zastąpić Ukraińców, jeśli ich liczba jednak zacznie wyraźnie spadać?

Spółka, którą zarządzam, już stara się dywersyfikować rekrutację. W ostatnim czasie sprowadziliśmy do polskich zakładów pracy około 300 pracowników z Wietnamu. Jednak mieszkańcy Azji nie mogą ilościowo zastąpić pracowników z Europy Wschodniej. Proces rekrutacyjny w ich przypadku jest bowiem bardziej kosztowny i wydłużony (oczekiwanie na pracownika trwa ok. 3-4 miesiące). Ta opcja może być wykorzystana jako usługa premium, dla największych klientów, którzy mogą sobie pozwolić na wydatki na rekrutację i dłuższy okres oczekiwania na kadrę, w zamian za to otrzymując wyspecjalizowany personel techniczny (spawacze, operatorzy maszyn, elektromonterzy itd.).

– Co mogłoby zatrzymać Ukraińców na polskim rynku pracy?

Należy przede wszystkim podjąć kroki ukierunkowane na uporządkowanie rynku pracy dla pracowników zagranicznych, co generalnie leży w interesie Polski. Między innymi, należy uprościć procedury legalizacji pobytu i pracy. Razem z Polsko-Ukraińską Izbą Gospodarczą przeprowadziliśmy niedawno badanie, mające na celu zbadanie uśrednionego terminu wydania zezwoleń na pracę oraz jednolitych zezwoleń na pobyt i pracę w poszczególnych województwach Polski.

Z otrzymanych materiałów wynika, że w niektórych województwach Polski cudzoziemcy oczekują na wydanie decyzji dotyczącej legalizacji pobytu i pracy prawie rok. Nie jest to korzystne i mało kto jest gotowy czekać tak długo.

Ponadto, warto uruchomić dla cudzoziemców programy, które ułatwią im szybszą adaptację oraz integrację. Badania wskazują, że problem z integracją jest jedną z przyczyn tego, że pracownik nie powraca do Polski w następnych okresach rotacyjnych. Jeśli obywatele Ukrainy będą czuć się wykluczeni i nie będą traktowani na równi z pracownikami z Polski, to raczej będą szukać zatrudnienia w innym kraju. Zwłaszcza, że swoje rynki otwierają na nich: Czechy, Słowacja, Rosja oraz kraje bałtyckie, które kulturowo są również bliskie Ukraińcom.

Wręczenie stypendiów Fundacji Dorastaj z Nami

Przewodniczący komitetu PUIG ds. Migracji i Zatrudnienia P. Kułaga wraz z parą prezydencką wziął udział we wręczeniu stypendiów Fundacji Dorastaj z Nami.

12 września 2019 roku w Belwederze odbyła się uroczystość przyjęcia nowych podopiecznych do Fundacji Dorastaj z Nami. W ramach „Ogólnopolskiego Programu Pomocy Systemowej – Koalicja: Razem dla Bohaterów” stypendia otrzymały dzieci, których rodzice zginęli, bądź zostali poszkodowani na służbie.

Wraz z Prezydentem RP Andrzejem Dudą i Pierwszą Damą Agatą Kornhauser-Dudą w uroczystości wziął udział Przewodniczący Komitetu PUIG ds. Migracji i Zatrudnienia i ekspert Kampanii Społecznej „Partnerstwo i Zatrudnienie” P. Kułaga, który jako przedsiębiorca uczestniczy w wielu inicjatywach społecznych i charytatywnych.

Foreign Personnel Service, jedna z największych w Polsce spółek w zakresie rekrutacji, którą prowadzi Pan Kułaga, w ramach społecznej odpowiedzialności biznesu aktywnie wspiera Fundację Dorastaj z Nami.

Pod opieką Fundacji jest obecnie 135 dzieci policjantów, żołnierzy, strażaków, ratowników górskich, którzy zginęli w trakcie służby lub doznali ciężkich obrażeń. Celem działania Fundacji jest długofalowe wsparcie edukacji dzieci i młodzieży od ich najmłodszych lat do osiągnięcia pełnoletności lub, jeżeli będą kontynuować naukę, do ukończenia 25 roku życia.

Celem IRIS jest trwała zmiana w sposobie realizacji rekrutacji międzynarodowej, tak by była fair dla pracowników, agencji rekrutacyjnych i pracodawców.

Ekspert. Anna Rostocka, Międzynarodowa Organizacja do Spraw Migracji, Dyrektor Biura w Warszawie.

 

– Inicjatywa IRIS dopiero pojawiła się w Polsce, dlatego aktualnie jeszcze nie jest szeroko znana. Na czym polega istota tej inicjatywy, dla kogo ona jest przeznaczona?

 

Istotą IRIS czyli Systemu Etycznej Rekrutacji Międzynarodowej (International Recruitment Integrity System) jest identyfikacja i wsparcie uczciwie działających agencji, rekrutujących do pracy za granicą. Inicjatywa kierowana jest przede wszystkim do prywatnych agencji rekrutacyjnych, ale także pracodawców zatrudniających cudzoziemskich pracowników i pracowników poszukujących pracy za granicą, którzy chcieliby mieć pewność, że korzystają z uczciwie działających agencji.

IRIS służy jako narzędzie należytej staranności (due diligence) dla firm, rządów i pracowników. Ustanawia wzorzec dla etycznej rekrutacji, czyli wyznacza międzynarodowe standardy oraz wprowadza dobrowolną certyfikację dla prywatnych agencji rekrutujących do pracy za granicą, które działają zgodnie z tymi standardami.

IRIS jest nową inicjatywą, nie tylko w Polsce, lecz także globalnie. Faza pilotażowa i prace nad systemem certyfikacji zostały ukończone pod koniec 2018 roku. Czyli właściwie dopiero od kilku miesięcy można ubiegać się o certyfikat. IRIS będzie stopniowo wprowadzany w różnych krajach, w tym w Polsce ze względu na dużą skalę imigracji zarobkowej. Przyczyni się do uporządkowania i wzmocnienia pozytywnych efektów migracji zarobkowej.

 

– Na jakim etapie jest proces wdrażania tej inicjatywy w Polsce? Z jakimi trudnościami spotykacie się Państwo w trakcie tego procesu?

 

Zrobiliśmy pierwszy krok… na kilkukilometrowej drodze. 16 lipca odbyło się pierwsze spotkanie informacyjne, inaugurujące IRIS w Polsce, zorganizowane przez IOM we współpracy z Polsko-Ukraińską Izbą Gospodarczą, Fundacją Giełdy Papierów Wartościowych, Business Centre Club i Krajową Izbą Gospodarczą. Odbyło się też szkolenie wprowadzające dla pierwszych zainteresowanych agencji, po którym większość z nich zadeklarowała chęć ubiegania się o certyfikat. To bardzo pozytywny wynik, pokazujący, że agencje chcą działać zgodnie z międzynarodowymi standardami i widzą w tym korzyści.

Niemniej, niektóre zasady, z pozoru banalne, będą wymagały pracy i zmiany sposobu prowadzenia biznesu. Na przykład, zasada „pracodawca płaci” oznacza nie tylko brak opłat rekrutacyjnych dla pracownika, ale także, że pracodawca ponosi pełne koszty rekrutacji i że koszty te nie obciążą pracownika. Czyli zasada idzie dalej niż obowiązujące w Polsce przepisy zakazujące pobierania opłat rekrutacyjnych od pracowników. Jej wdrożenie wymaga zmiany sposobu realizacji rekrutacji i dobrej woli ze strony tak agencji, jak pracodawców.

Musimy przekonać agencje i pracodawców, że wdrożenie standardów IRIS im się opłaci. Musimy pokazać pracodawcom, że potencjalnie wyższe koszty początkowe per saldo się opłacą. Będą niższe niż koszty zatrudnienia nieodpowiednio pozyskanego lub niedopasowanego do stanowiska pracownika i kolejnej rekrutacji. Zmniejszą ryzyko związane z uwikłaniem w nieuczciwą rekrutację, utratą reputacji i zaufania konsumentów. Dlatego planujemy, że realizacja IRIS w Polsce będzie przebiegać dwutorowo: z jednej strony budowanie świadomości pracodawców, z drugiej praca z zainteresowanymi agencjami rekrutacyjnymi i przygotowanie ich do procesu certyfikacji. Bardzo też liczymy na współpracę w tym zakresie ze środowiskiem i organizacjami biznesu.

 

– Jakie są atuty uzyskania certyfikatu IRIS? Co on daje agencjom rekrutacyjnym i do czego je zobowiązuje?  

 

Certyfikat IRIS wyróżnia agencję i jest informacją dla klientów – pracodawców i osób poszukujących pracy za granicą, że ta agencja działa w sposób etyczny i zgodny z prawem i międzynarodowymi standardami. Daje im pewność, że proces rekrutacji przebiegnie w sposób przejrzysty, a selekcja pracowników będzie odbywać się na podstawie kompetencji. To ważne dla pracodawców, bowiem daje większe prawdopodobieństwo odpowiedniego dobrania pracownika do danego stanowiska, pewność, że pracownik zna i akceptuje warunki zatrudnienia i pobytu w Polsce.

Z kolei poszukującym zatrudnienia za granicą, IRIS daje większą szansę znalezienia pracy zgodnej z wykształceniem i pewność, że nie zostaną oszukani i wykorzystani. Oznacza, że mogą bezpiecznie skorzystać z usług danej agencji i że prezentowana oferta pracy jest wiarygodna, pracodawca jest sprawdzony i wszystko odbędzie się zgodnie z obowiązującym prawem. To daje certyfikowanej agencji znaczącą przewagę na rynku.

Certyfikat nie jest przyznawany bezterminowo i zobowiązuje agencję do stałego przestrzegania standardów. Agencja jest monitorowana i musi przejść audyt nadzorujący po 12 miesiącach oraz ponowną certyfikację po 2 latach.

 

– Jak uzyskanie certyfikatu przez agencje zatrudnienia przełoży się na dobre praktyki w zakresie rekrutacji pracowników korzystających z usług certyfikowanych jednostek?

 

Zasady IRIS opierają się na poszanowaniu praw człowieka i praw pracowniczych oraz dobrych praktykach branży. Celem IRIS jest trwała zmiana w sposobie realizacji rekrutacji międzynarodowej, tak by była fair dla pracowników, agencji rekrutacyjnych i pracodawców. Pozwoli na wzmocnienie tych, którzy działają uczciwie, a w dalszej perspektywie wyeliminowanie nieuczciwych rekruterów i pracodawców.

 

– Czy według Pani opinii, polskie agencje są gotowe do przestąpienie do procesu audytu i certyfikacji zgodnie z założeniami programu IRIS?

 

Jestem przekonana, że są w Polsce agencje, które są gotowe do przystąpienia do procesu i będą w stanie uzyskać certyfikat, choć nie wszystkie i nie od razu. Będzie to wymagało przeanalizowania aktualnych praktyk biznesowych i najprawdopodobniej wprowadzenia zmian w celu ich dostosowania do wymogów. IOM jest przygotowana na wsparcie agencji w tym procesie poprzez szkolenia i indywidualne przeglądy próbne oraz konsultacje.

Niektóre zmiany będą mogły być wdrożone od razu, na inne potrzeba więcej czasu. Na przykład, wdrożenie zasady „pracodawca płaci” może pociągać za sobą konieczność negocjacji z klientami i przekonania ich do długoterminowych korzyści. Aczkolwiek, rynek też się zmienia i coraz więcej firm zwraca uwagę na kwestie etyki w prowadzeniu biznesu, zdając sobie sprawę jak etyczność firmy wpływa na postrzeganie marki i relacje z inwestorami i konsumentami.

 

– Jak będzie wyglądała procedura uzyskania certyfikatu IRIS? Jakie koszty poniosą w związku z tym agencje rekrutacyjne?

 

Zainteresowanym agencjom oferujemy udział w szkoleniu wprowadzającym, na którym zapoznają się szczegółowo ze standardami IRIS i całą procedurą, tak aby mogły podjąć świadomą decyzję, czy chcą ubiegać się o certyfikat. Proces rozpoczyna się od samooceny na podstawie specjalnie przygotowanego kwestionariusza, a następnie złożenia wniosku o audyt. Przeglądu dokonuje niezależny, akredytowany audytor i to on przyznaje lub nie certyfikat. Agencja może też wycofać się z całego procesu w dowolnym momencie.

Koszt audytu ponoszony jest przez agencję. IOM będzie jednak w stanie, w początkowej fazie, wesprzeć zainteresowane agencje i w ramach „promocji” dotować pierwsze audyty.

 

– Kiedy Pani zdaniem polskie agencje dojrzeją do wprowadzenia etycznych standardów rekrutacji?

 

Myślę, że wraz ze wzrostem świadomości agencji i ich użytkowników, a także opinii publicznej, będzie rosła liczba zainteresowanych agencji, które będą dostosowywały się do międzynarodowych standardów etycznej rekrutacji, bo będzie to dla nich opłacalne. Jak powiedziała przedstawicielka jednej z dużych firm, jeśli wszystkie firmy zaczną się interesować etyczną rekrutacją, rynek powoli zmieni się na lepsze. Celem IRIS jest trwała zmiana w sposobie realizacji rekrutacji międzynarodowej, tak by była fair dla pracowników, agencji rekrutacyjnych i pracodawców.

PUIG sygnatariuszem memorandum w sprawie zatrudniania cudzoziemców

6 września w Urzędzie Miasta Krakowa podpisane zostało Memorandum w sprawie zatrudniania cudzoziemców, przygotowane w trosce o prawidłowy i zrównoważony rozwój polskiej gospodarki i skierowane do Rządu Rzeczypospolitej Polskiej z wnioskiem o podjęcie pilnych działań pozwalających ograniczyć negatywne skutki braku pracowników na polskim rynku pracy.

Memorandum zawiera propozycje zmian w przepisach prawa oraz propozycje usprawnień w zakresie procedur oraz dobre praktyki wypracowane na drodze konsultacji pomiędzy izbami gospodarczymi, stowarzyszeniami gospodarczymi, instytucjami otoczenia biznesu i władzami samorządowymi miast polskich.

Ustabilizowanie rynku pracy jest bardzo ważne dla polskich przedsiębiorców, ale także dla lokalnych wspólnot samorządowych. Pracujący legalnie cudzoziemcy przyczyniają się do większych dochodów bezpośrednich i pośrednich Państwa, jak również i lokalnych wspólnot samorządowych. Ważny jest tez aspekt społeczny zatrudniania cudzoziemców, nowe relacje społeczne, coraz większe zaangażowanie cudzoziemców w działania lokalnych wspólnot.

Wśród propozycji zmian w zakresie przepisów prawa znalazły się m.in. postulaty wydłużenia okresu zatrudnienia na podstawie oświadczenia o powierzeniu wykonania pracy cudzoziemcowi do 12 miesięcy w ciągu kolejnych 18 miesięcy i odstąpienia od obowiązku uzyskania nowego zezwolenia na pracę, na pobyt czasowy i pracę, w przypadku zmiany stanowiska pracy cudzoziemca.

Uroczystość podpisania memorandum zainicjował Prezydent Miasta Krakowa Pan Jacek Majchrowski.

Memorandum (PDF)

 

Fot. Wiesław Majka / krakow.pl